damsko-męski blog o tworzeniu związku
facebook
instagram6
pinterest
bloglovin

8 cech, które w sobie lubię!

Dziewczyny, ale szczerze: czy będąc ostatnio na ciuchowych zakupach i po przymierzeniu jakiegoś ubrania czułyście lekką goryczkę? Nie przeszedł Wam przez głowę taki mały, malusi smuteczek, że ciuch fajny ale nie dla Waszej figury? Albo, że tak dziwnie układa się w boczkach?

Nie zdarza Wam się coś takiego?

Kiedyś takie sytuacje powodowały u mnie małego doła. Jak miałam gorszy dzień i nie daj Bóg przymierzyłam kolejną śliczną sukienkę, w której wyglądałam jak urwana z choinki – czułam jak popadam w kompleksy. Za duże biodra, za mały biust i nogi po tacie. Odechciewało mi się dnia.

Dziś już tak nie jest! W końcu wpoiłam sobie, że jest tyle kobiecych sylwetek, że nie sposób we wszystkim wyglądać dobrze! Może ta sukienka nie była dla mnie, może w tej sukience wyglądałam źle, ale przecież mam wiele innych atutów! I to właśnie na tych atutach powinnam się skupiać i od nich uzależniać swój humor, swój nastrój – a nie od źle dopasowanej kiecki!

8 cech, które w sobie lubię

1. Bezproblemowość 

Kiedy byłam na studiach i chciałam spędzić ze znajomymi czas inaczej niż nad Wisłą, Nowym Świecie czy u kogoś w mieszkaniu – oni zawsze kręcili nosem. Pojechanie gdzieś dalej nie wchodziło w grę – nie chciało im się. Za każdym razem dziwiłam się jak tak można?! Ile fajnych rzeczy ich omija bo we wszystkim widzą problem: a bo daleko, a bo pociągiem, a samochodem to paliwo drogie, a komary, a kleszcze. – Wszędzie widzieli minusy.

2. Stópki 

Choć uważam stópki za najohydniejszą część ludzkiego ciała – lubię swoje stópki. Są wąskie, zgrabne przez co mają śmieszne paluszki. Lubię też jak wyglądają w półtrampkach (stópki, nie paluszki).

3. Dziecinność 

Czasem jestem dziecinna. Czasami dostaję na blogu komentarze, że jestem niedojrzała. Wręcz niedojrzała na małżeństwo! Ale lubię to. Lubię to, że w tak codziennych, błahych sprawach potrafię dostrzec odrobinę szaleństwa. Że codziennie śmiejemy się z Mężem i przybijamy żółwika obrączkami.

4. Wrażliwość

Potrafię wzruszać się kilka razy dziennie! Wszystko mnie wzrusza. Starsza para trzymająca się za ręce, mama głaszcząca dziecko, mama ptak karmiąca małe, widok mężczyzny przepuszczającego panią w kolejce. Wzruszają mnie takie małe akty dobroci. A najbardziej wzrusza mnie mówienie o miłości. Miłość jest cholernie wzruszająca!
Dzięki mojej wrażliwości wydaje mi się, że świat, który tworzę jest szczęśliwszy, bardziej dobry, mniej nudny u złośliwy.

5. Fascynacja światem

Na instastory pokazywałam Wam nasze lampeczki na balkonie. Wyobraźcie sobie, że ptaki upodobały sobie różowe kuleczki i właśnie te różowe są podziobane i wychodzą z nich nitki. Dla mnie to fascynujące, dlaczego akurat różowe?! Przecież są jeszcze żółte i zielonkawe?
Często gdy coś widzę zastanawiam się DLACZEGO tak się dzieje. Co czymś kieruje, co jest czego powodem. Fascynuje mnie to co jest dookoła dzięki czemu mój świat nie jest nudny.

6. Cieszę się z osiągnięć innych

Szalenie lubię tę moją cechę! Nie zazdroszczę innym zaprzyjaźnionym blogerkom ich osiągnięć. Nie czuję się gorsza, bo im coś wychodzi czy mają lepsze zasięgi od moich. Należało im się to! Wręcz cieszę się, że są moimi koleżankami i mogę od nich czerpać wiedzę!

7. Widzę pozytywy gdzie ich nie ma

Tego nauczyła mnie w dzieciństwie moja mama – widzieć dobre strony. Kiedy patrzę na siebie, swoje włosy, swoje baby hair tuż po deszczu – myślę sobie: jeju naprawdę moja buzia wygląda jak duży niemowlak co jest dla mnie dość zabawne.
Czasem, gdy przeszkadza mi mój mały biust, myślę sobie – kurcze koleżanka ma wielki biust i ją często strasznie bolą plecy. Na szczęście ja tego problemu nie mam.

8. Lubię spędzać czas sama

Lubię to, że nie potrzebuję być w centrum uwagi by być szczęśliwa. Dobrze czuję się sama w domu, sama z książką, sama z filmem. Nie widzę problemu gdy Dawid gdzieś chce wyjść czy wyjechać. Ja wtedy mam czas dla siebie, który dobrze wykorzystuję.

co w sobie lubie

Dziewczyny, szczerze, co w sobie lubicie?
Patrzycie na siebie i co widzicie? Z czego jesteście zadowolone? Podajcie 8 cech!

 

Wpis powstał w ramach akcji #umiem_liczyc_do_8, której celem jest pozytywne spojrzenie na siebie! Zewsząd dobiega nas hejt i krytyka przez co zapominamy o tym co dobre. Zmieńmy to! spójrzmy na siebie łaskawszym okiem i pogadajmy o tym co w nas dobre :).

Written by
  • Monika (mama na całego)

    O jak mi się podoba to, jak opisałaś wrażliwość. Czuję dokładnie to samo 🙂 Napisałam 8 swoich cech ale czytając Twoje pragnę dodać, że również cieszę się z osiągnięć innych a także lubię samotność. Jeśli ktoś ma ochotę poczytać więcej to zapraszam. Bardzo dziękuję za zaproszenie do zabawy 🙂 http://mamanacalego.pl/2017/10/19/potrafie-liczyc-do-osmiu-czyli-osiem-cech-ktore-w-sobie-lubie/

  • masz dużo pozytywnych cech szczególnie ważne jest to, że potrafisz cieszyć się z sukcesów innych i widzisz pozytywy tam, gdzie o nie trudno 🙂 ja tez mam podobne podejście do wielu spraw 🙂 u siebie lubię dokładność i odpowiedzialność 🙂

  • Ewa Dłużeń

    Super, że tak doceniasz swoje mocne strony! A ja lubię w sobie to:
    1. Zbalansowanie – wiem kiedy odejść od komputera, kiedy powinnam poćwiczyć, a kiedy przydałoby się gdzieś wyjść. Zdrowy balans między studiami, dbaniem o zdrowie i kondycję fizyczną to coś z czego jestem dumna.
    2. Ciekawość. Ciekawe, że dostrzegam czasem w ludziach taką cechę jak brak ciekawości. Ludzie uwielbiają pisać i mówić o sobie, ale rzadko pytają. Ja jestem inna – lubię pytać, dowiadywać się czegoś od innych. Czasem przesadzam i zostaje osadzona o prowadzenie tajnych wywiadów!
    3. Ochota. Kiedy wiem, że – o, zabraknie moich ulubionych zdrowych muffinek na jutro na uczelnie – robię je. Lubię mieć coś gotowego wcześniej, nie zwlekam.
    4. Gospodarowanie czasem. Czasem jestem w tyle z serialami (w sumie to zawsze, bo ich nie oglądam), stawiam ważne rzeczy na szczycie piramidy „to do”, a na dole są te mniej istotne. Odpoczynek wpisuje sobie do kalendarza. Kiedy wiem, że po ciężkiej seminarce powinnam się zrelaksować- robię to bez wyrzutów sumienia.
    5. Dbałość o szczegóły. Dla niektórych to może być wadą, ja jednak uważam to za atut. Czasem tracę czas na dociekanie „a dlaczego tak?” zamiast iść dalej. Nie lubię robić czegoś na pół gwizdka. Lepiej mieć świadomość dobrze wykonanego zadania.

    • U ła – zaimponowalas mi!
      Widzę kilka podobienstw do mnie ale tez cechy, ktore probuje u siebie „wdrozyc”!

      A co z pozostalymi 3? I powiesz cos o wygladzie? Co w sobie fizycznego lubisz?

      • Ewa Dłużeń

        Może tym razem pozostanę przy 5 punktach 😀
        Hmm… w ciele to jestem zadowolona raczej z wielu rzeczy, ale jak myślę to od razu przychodzą do głowy te, których nie lubię 😀 Taka natura człowieka chyba.
        Na pewno cieszę się, że nie mam odstających uszu ani brzucha (=

        • Haha no te uszy to faktycznie zaleta 😂😂😂

    • Monika (mama na całego)

      Mhm…fajne. Teraz widzę, że przecież i gospodarować czasem świetnie potrafię 🙂 Podoba mi się ta cecha 🙂 A także ciekawość….o której kiedyś, jak głosi pewne przysłowie mówiono negatywnie. A ciekawości tyle zawdzięczamy 🙂

  • Wiele z tych cech mogłabym przypisać i sobie 🙂 jesteś wspaniała!
    Świetna akcja, przyjrzę się jej, można dołączyć? 😀

    • No kurcze, pewnie, ze tak!!! Pamiętaj o hashtagu i odnajdz na fejsie grupe „nie wstydze sie byc kobieta” bo tam jest wiecej szczegolow o akcji ❤️

  • Cudny wpis! Ja Cię uwielbiam taką, jaką jesteś i trudno byłoby mi wymienić Twoje wady… serio.

    PS Też uwielbiam spędzać sama czas. 🙂

    • ❤️❤️❤️ kochana!
      Nie bede podpowiadac wad hahaha 😂

  • Mamy wiele wspólnego 🙂 Właściwie to chyba jedynie punktu 2 i 4 nie mogłabym do siebie zapisać. I masz rację. Sukienka to nie wszystko

    • Hi 5! 🙂 To co byś wpisała zamiast 2 i 4? :>

      • Wiara, że uda mi się dokonać niemożliwego – to może być punkt 2 oraz chętne podejmowanie się wyzwań – a to 4 😉

        • ja do wyzwań zawsze jestem chętna ale… powstrzymuje mnie strach haha 😀