Choinkowe trendy – jak i czym ozdobić choinkę, którą wszyscy zapamiętają

Kiedy w tym roku ruszyły promocje z okazji czarnego piątku, w sklepach można było już dostać ozdoby świąteczne. Widząc promocje na kolorowe bombki, cienkie i grube łańcuchy, lampki o najróżniejszych kształtach i kolorach przez chwilę zastanawialiśmy się, czy nie skorzystać z promocji i już w listopadzie nie skusić się na ozdoby świąteczne.

W tym roku nasza choinka miała być szczególna. To miała być nasza pierwsza choinka na swoim – musiała wyrywać z butów! To miała być choinka, którą wszyscy zapamiętają… .
Tylko skąd mieliśmy wiedzieć, jak ona ma wyglądać?

Choinkowe trendy – jak i czym ozdobić choinkę, którą wszyscy zapamiętają

Pamiętacie te czasy, w których wygląd choinki nie miał znaczenia?

Pamiętam jak kiedyś wyglądały Święta Bożego Narodzenia u mojej babci. Kiedyś, jeszcze na samym początku moich wspomnień, choinka stała w pokoju po lewej. Ach, pamiętam to jakby było wczoraj. Pod oknem stała ogromna, wielka choinka z mnóstwem kolorowych ozdób. Były bombki podłużne, okrągłe jak bombka, i takie niby okrągłe, ale z jednej strony wklęsłe z takim wzorkiem. Były też bombki, które wyglądały jak bączki czy grzybki, i takie, które przypominały matrioszki. Wszystkie były szalenie kolorowe!
Na choince znajdowały się też różne lampki – kolorowe, całe żółte, przypominające żarówki, migające i grające. I łańcuchy. Były też łańcuchy. Takie mega grube.

Pod tą choinką była góra prezentów! Nigdy w życiu nie widziałam pod choinką tylu prezentów. Nawet gumka do ścierania imitująca arbuza była zapakowana w oddzielny papier. Szaleństwo!
Dostałam też taką lalkę większą ode mnie.

 

Następne Święta jakie pamiętam u tej babci, były z choinką w pokoju po prawej. Ach, pamiętam to jakby było wczoraj. Pod oknem stała ogromna, wielka choinka z mnóstwem kolorowych ozdób. Były bombki podłużne, okrągłe jak bombka, i takie niby okrągłe, ale z jednej strony wklęsłe z takim wzorkiem. Były też bombki, które wyglądały jak bączki czy grzybki, i takie, które przypominały matrioszki. Wszystkie były szalenie kolorowe!
A przed choinką stał stół. Z siankiem pod obrusem.

 

Pamiętam jak kiedyś wyglądały Święta Bożego Narodzenia u mnie w domu. Pamiętam, jak mama sadzała mnie i Brata na przeciwko siebie, taki specjalny krzesło-stolik mieliśmy, i razem robiliśmy łańcuchy.
Jedne łańcuch był z pasków z papieru kolorowego, z których tworzyło się przeplatane kółeczka; a drugi był z krepiny – łączyło się w poprzek dwa długie krepinowe paski i przerzucało je raz na jedną, raz na drugą stronę… . Robiliśmy je w moim pokoju.

 

Pamiętam jak całkiem niedawno wyglądały Święta Bożego Narodzenia u moich rodziców. Przestaliśmy kupować już duże choinki po tym, jak pies prosto z dworu wbiegł do salonu mając na sobie smycz – obiegł choinkę i przewrócił ją.
Cały salon był w igłach. Podłoga wyglądała jakbyśmy mieli zielony dywan z igieł.
Od tamtej pory rodzice kupują małe choinki, które można postawić na komodzie.
Co roku na choince rodziców znajdują się małe, śliczne, niebieskie bombki, czerwone kokardki i ten okropny, kolorowy łańcuch lampeczek. Te lampki wyjątkowo mi się nie podobają. I wyjątkowo nie wyobrażam sobie bez nich świątecznego drzewka u moich rodziców.

Co roku ludzie googlują choinkowe trendy. Kiedy wpiszecie tę frazę w google wyskoczą Wam pozycje takie jak “choinkowe trendy 2017”, “choinkowe trendy 2018”. Ale żaden wujek google, żadna inspiracja ani realizacja nie sprawią, że Wasza choinka zostanie uznana za najpiękniejszą, zostanie zapamiętana na zawsze – jeśli nie będzie budzić miłych wspomnień.

Nie ma sensu szukać HOT trendów na kolor bombek – błękitne, złote czy srebrne. Nie ma sensu kłócić się co lepsze na czubek choinki i czy anielskie włosy są nadal w modzie.

 

Najpiękniejsza choinka to ta, która jednoczy ludzi i przywołuje wspomnienia.

 

 

Wesołych Świąt moje kochane!

(Visited 202 times, 1 visits today)