damsko-męski blog o tworzeniu związku
facebook
instagram6
pinterest
bloglovin

Dlaczego mężczyźni nie doceniają a kobiety się wściekają

Kiedy mieliśmy 16-18 lat, pamiętam jak dziś, Dawid na mnie warknął! Poszliśmy w Iławie na domowe hamburgery. Dawid je, omomom, a ja chciałam go pogłaskać po plecach czy tak położyć mu na plecach dłoń. Taki wiecie – gest czułości. Dawid ryknął na mnie czy muszę go dotykać jak on je? Zdębiałam. Było mi mega przykro. Przecież nie chciałam źle, chciałam dobrze, chciałam miło… .

dlaczego mezczyzni nie doceniaja, 5 jezykow milosci

Dlaczego mężczyźni nie doceniają a kobiety się wściekają

To czego nie wiedziałam wtedy, a wiem dziś, to to, że istnieje coś takiego jak różne języki miłości.
Miłość możemy okazać (a więc i otrzymać) na 5 różnych sposobów (języków).

1. Język akceptacji, słowa
Język akceptacji polega na słownym zwracaniu uwagi. Jako ciekawostkę powiem Wam, że jest to najczęstszy język miłości mężczyzn (!)
Ci, u których dominuje język akceptacji, czują się kochani poprzez bycie chwalonym. Poprzez zwrócenie uwagi na to co zrobili.
Mąż posprzątał mieszkanie – kochanie jak tu jest pięknie!
Ugotował obiad – mmm jakie to pyszne! Dziś obiad wyszedł ci przegenialny!
Zamontował kontakt w ścianie – ależ ty mężu jesteś mądry, zaradny.

Brzmi śmiesznie, brzmi zabawnie ale tak jest! Niektórzy mówią „nie liczą się słowa, liczy się gest”. Guzik prawda! Dla tych, których językiem dominującym jest język akceptacji – liczą się słowa.

Pamiętacie nasz wpis o manipulacji mężczyzną poprzez komplementy? No właśnie.

2. Język spędzania czasu
To jest bardzo częsty język miłości kobiet. Osoba, która ma rozwinięty ten język miłości, czuje miłość poprzez towarzyszenie jej. To jest właśnie powód dla którego kobiety tak bardzo nalegają na wspólny spacer. Na wspólne rozmowy. Na wspólne obejrzenie filmu i które narzekają na swoich mężczyzn, że ci wolą spędzić czas z kolegami niż siedzieć z nią w domu i… robić nic. Po prostu być.

Rzadko kiedy mężczyźni mają ten język dominujący.
W ogóle ten język jest strasznie problematyczny. Mężczyźni lubią przestrzeń, nie lubią być osaczeni, a kobiety które czują miłość właśnie poprzez wspólne spędzanie czasu, często nie potrafią dać temu mężczyźnie trochę swobody, wolności.

3. Język prezentu
Niektórzy czują się kochani jeśli coś otrzymają. Coś namacalnego, nie koniecznie drogiego. Są kobiety, które oburzają się na to, że ich mężczyzna nie kupuje im kwiatów. One czują miłość poprzez to, że dostaną kwiaty.
Ja w kwiatach widzę tylko kwiaty. Gdyby Dawid mi je kupił – powiedziałabym: spoko, dzięki – i wstawiła do wazonu zachwycając się jak ładnie teraz wygląda stół/salon, ale nie przywiązując wagi do tego, że dostałam je od Dawida.
Podobnie jest z rocznicami. Dla mnie – otrzymanie prezentu z okazji rocznicy ślubu, urodzin jest obojętne. Ok, fajnie, miło jak mi coś dasz – ale jest mi to obojętne. Wystarczy sms „sto lat” i już. Ale są tacy, którzy poczują mega radość, wzruszenie, miłość – jeśli otrzymają jakiś prezent. Choćby najdrobniejszy – ale od ciebie.

4. Język służby
To jest (tak mi się wydaje) język miłości Dawida! Słuchajcie, nie zobaczycie Dawida szczęśliwszego, niż jak zaparzam mu rano kawę.
Język służby polega na tym, że robisz coś za kogoś dla kogoś.
Normalnie Dawid sam zrobiłby sobie kawę. Ale to, że robię ją JA – jest dla niego po prostu wyznaniem miłości na miarę Romea i Julii, królika Bugsa i braci Worner. Dawid widzi miłość poprzez wdzięczność, poprzez docenienie tego, że zrobiłam ją ja – choć nie musiałam.

5. Język dotyku
To jest mój język! Mój język w związku rzecz jasna. Ci, którzy czują miłość poprzez język dotyku – czują miłość poprzez kontakt fizyczny. To jest powód dla którego ja co noc gniotę Dawida. Dla którego przytulam się do niego, wtulam, dla którego muszę choćby stópką, choćby małym paluszkiem czuć jego obecność.
Dlatego tak bardzo nie rozumiałam, jak on mógł się oburzyć, że dotykam jego pleców jak on jadł. Przecież to było istne wyznanie miłości!

5 jezykow milosci

Wiecie, rzadko kiedy zdarza się tak, aby będąc w związku dwie obce sobie osoby miały ten sam język miłości. Już Wam to mówiłam milion razy – nie jesteśmy tacy sami, a tym bardziej nie jesteśmy połówkami tej samej pomarańczy. Nasze języki miłości są (zapewne) różne.
Mnie bawi to, jak Dawid jest szczęśliwy, że parzę mu rano kawę, bo dla mnie to jest nic. Wstawiam sobie płatki na mleku, to załączę tą wodę w czajniku. A Dawid nie rozumie jak ja mogę się do niego tak kleić w nocy. Dla niego to „weź, idź na swoją połowę łóżka bo ja już spadam!” a dla mnie – to miłość w najczystszej postaci. Dawid to wie, więc toleruje i znosi cierpliwie.

Ale właśnie to jest tak bardzo ważne w związku: wiedzieć jaki jest nasz i naszego partnera język miłości. Byśmy nie czuli się źle, nie było nam przykro bo mąż nie docenia. On może doceniać. Tylko my możemy tego nie dostrzegać.

A na Was co działa? Jaki jest Wasz język miłości? Jesteście typowymi kobietami czy jednak nie? 🙂
Ps. Wiecie, to w sumie jest ciekawe. Bo w związku moim językiem miłości jest dotyk, dotyk i jeszcze raz dotyk. Ale w relacjach takich koleżeńskich – słowa. To zaproszenie mnie gdzieś, to powiedzenie czegoś miłego. Też tak macie? Że rozgraniczacie język miłości partnera od innych osób?

Written by
  • Lubie być razem, nawet jeśli nie robimy tego samego to siedzimy obok, wiemy, że jesteśmy blisko i w każdej chwili możemy porzucić swoje zajęcie i porozmawiać 🙂

    • I tak czasem rzucić na siebie oczkiem ^^

      • o to to, po prostu czuć wzajemną bliskość 😉

        • Najlepiej! 💕 kocham takie domy, takie malzenstwa gdzie czuc ta milosc 🙂 milosc jest wzruszajaca!

  • Tytuł taki trochę przewrotny, prawie skończyłam czytać na tytule 😉

    • Kurde a bylam z niego taka zadowolona 😀 ze tak ladnie pasuje :DDDD

  • Adam Włodarek

    Związek to nauka SIebie w „lustrze” partnerki. Związek to odkrywanie i zdejmowanie barier, to być nago;bezbronnym, a jednocześnie bezPIECZnYm. To język bez słów, słów mówionych. To gesty, skinienia, spojrzenia, muśnięcia, a NAWET Myśli – odbierane mimochodem.
    a Języki są różne; język miłości, język czułości, język partnerstwa, język bliskości i inne. Poznanie, bądź odkrycie własnego to skarb. wiem coś o tem ;-D