5 lekcji jakie wynieśliśmy prowadząc domowy budżet

Kiedy zaczęliśmy prowadzić zapiski z domowego budżetu nie przepuszczaliśmy, że tak bardzo w nie wsiąkniemy! Z każdym miesiącem nasze wydatki rozbijaliśmy na coraz drobniejsze kategorie. Doszło do tego, że wiedzieliśmy już ile wydajemy na owoce, ile na “ogólne” jedzenie, ile na papier toaletowy. Brzmi śmiesznie? Ale nas to zaczęło po prostu ciekawić!

W pierwszej chwili to wszystko brzmi jak wiedza bezużyteczna, musisz kupić to kupujesz, ale czy na pewno?

prowadzenie budzetu domowegoCzego nauczyliśmy się prowadząc domowy budżet

 

Rozważniej 

Widząc ile pieniędzy wydajemy na głupotki, zaczęliśmy rozważniej podchodzić do spontanicznych zakupów. Teraz, zamiast kupować “bo a nuż się przyda” – zastanawiamy się czy faktycznie tego potrzebujemy? Czy faktycznie ta rzecz nam się podoba i będzie użyteczna? Czy za 5 minut nie znajdzie się zapomniana na dnie szafy?

Ta zasada ma szczególnie zastosowanie przy zakupie odzieży, dodatków do domu oraz narzędzi!

 

Na dłużej

Widząc ile wydajemy na produkty, które wydawało nam się, że są niezbędne – zaczęliśmy korzystać z rzeczy wielokrotnego użytku. Szczególnie mam tu na myśli ręczniki papierowe, których zużywaliśmy na potęgę! Tu jeden płatek, tam drugi… – i nagle trzeba było kupić kolejne opakowanie.
Dziś do niektórych czynności wykorzystujemy ściereczki, które później pierzemy.

 

Bez marnowania

Strasznie frustrowało nas wyrzucanie jedzenia. W naszych rodzinnych domach nigdy się go nie wyrzucało, a jednak odkąd razem zamieszkaliśmy – nie potrafiliśmy nie marnować.  Co i raz zdarzało nam się wyrzucić zapleśniały jogurt, ser żółty (!)
Siłą rzeczy – zaczęliśmy planować posiłki na 3 dni do przodu. Idąc na zakupy ja już wiedziałam co zabiorę ze sobą do pracy, wiedziałam co mam w domu a co muszę kupić. Nasza lodówka na co dzień wyglądała na pustą, ale tak naprawdę mieliśmy dużo jedzenia – a na pewno na kilka dni.

Ku zaskoczeniu zaczęliśmy jeść ciekawiej, różnorodniej, zaczęliśmy próbować nowych smaków – jednocześnie wydając mniej na jedzenie. Planowanie posiłków sprawiło, że kupujemy to czego naprawdę potrzebujemy, wszystko zjadamy, nic nie wyrzucamy – a więc nie musimy bez sensu dokupować produktów. Przestaliśmy robić też zapasy! Nie kupujemy na zaś, bo a nuż będę miał ochotę.

Nasze wydatki na żywność spadły o 40%!!

 

Promocje

W plannerze budżetu domowego zaczęliśmy spisywać daty otwarcia/pierwszego użycia. I tak dowiedzieliśmy się na jak długo wystarczają nam tabletki do zmywarki, papier toaletowy, szampon, mydło, herbata, kawa, pasta do zębów, proszek do prania, itd. Zaczęliśmy też zapisywać kiedy daną rzecz kupiliśmy na promocji. Okazało się, ze promocje na tą samą rzecz pojawiają się dość cyklicznie, dlatego niektóre produkty, które częściej nam schodziły, zaczęliśmy kupować w takich ilościach, aby wystarczyły do następnej promocji.

Zapisywanie tego kosztowało nas tak naprawdę  n i c  a pozwoliło oszczędzić pieniądze.

 

Naprawiamy

Wydatki na odzież były na dla mnie najgorsze. Nie wydawaliśmy na nie jakoś dużo, ale widząc te sumy i ilość rzeczy (dużo wydane, mało kupione) zaczęliśmy naprawiać. Zamiast kupować nowe buty – oddaliśmy do naprawy stare.

Naprawiając to co już mamy zaoszczędziliśmy 900 zł na przygotowaniach do jesieni/zimy!

Prowadzenie zapisów z budżetu domowego, wertowanie kartek, porównywanie miesiąców do siebie pokazało nam jak łatwo jest trwonić pieniądze. Jak potrafimy je wydawać i nawet tego nie zauważyć.
Podejmowaliśmy wiele prób oszczędzania, ale nigdy nam się to nie udawało. Dopiero widząc czarno na białym ile mamy, ile na co wydajemy, jesteśmy w stanie znaleźć nasze słabe punkty i bez wyrzeczeń naprawić je.

I to co nas zaskoczyło – wcale na owoce nie wydajemy tak dużo jak nam się wydawało. Myśleliśmy, że wydajemy na nie zdecydowanie więcej! W końcu – one tyle kosztują. Ale… kupując raz na jakiś czas kilka sztuk – cenowo wcale dużo to nie wychodzi.

 

A Wy wyciągnęliście jakieś wnioski prowadząc zapiski Waszych wydatków?

 

Ps. Jeśli chcecie nabyć nasz planer budżetu domowego – zapiszcie się do budżetowego newslettera 🙂
Będziecie w nim informowani o przedsprzedaży, pierwszych wydrukach oraz promocjach!

[eltdf_button size=”” type=”” text=”zapisz mnie do budżetowego newslettera” custom_class=”” icon_pack=”font-awesome” fa_icon=”” link=”https://landing.mailerlite.com/webforms/landing/y4c6a8″ target=”_self” color=”” hover_color=”” background_color=”” hover_background_color=”” border_color=”” hover_border_color=”” font_size=”” font_weight=”” margin=””]

Więcej o tym co znajdziecie w środku przeczytacie tutaj: budżet domowy – pierwszy taki planer

Co miesiąc możecie także pobrać darmowy arkusz zapisów z budżetu domowego: październikowe wydatki

(Visited 6 times, 1 visits today)