damsko-męski blog o tworzeniu domu
facebook
instagram6
pinterest
bloglovin

W czym do ślubu

Długo lekceważyłam temat męskiej mody ślubnej. Uważałam, że przecież to tylko garnitur, no big deal, co za problem pójść do sklepu, poprosić o garnitur i wyjść? Każdy jest przecież taki sam! Każdy ma marynarkę i spodnie. Różnią się tylko kolorem i materiałem – jedne mają prążki, inne paski, inne są całkiem gładkie. Mega ignorancja, co?
Zaczęłam więc czytać o garniturach. A raczej – garniturach do ślubu. Okazuje się, że pod potoczną nazwą „garnitur do ślubu” kryje się także frak, smoking i surdut angielski. Zaskoczenie?
No to zaczynamy!
9 grzechów głównych – czyli czego się wystrzegać!
1. buty: brązowe, kremowe, białe
2. buty: z otwartą przyszwą
3. kwiatek: przypięty do klapy marynarki, lub włożony do brustaszy
4. koszula: inna niż biała
5. garnitur: jasny
6. garnitur: len*, bawełna, tweed
7. kamizelka: srebrna, złota
8. kurtka: założona na garnitur
9. plastrony, miszniki, błyszczące poszetki
Co mamy:
znalezione_zdjęcie_6
Żakiet
znalezione_zdjęcie_7Jak zobaczyłam tego gościa ze zdjęcia, moją pierwszą myślą było – o matko, ale bosko wygląda! Ten żakiet jest niesamowicie elegancki! Totalnie odbiega od ostatnio panującej mody na „wesela z jajem”. Pan Młody w takim żakiecie to po prostu klasa! I takie jest jego zastosowanie: noszony jest przy bardzo oficjalnych okazjach. i akceptowany tylko do wczesnego popołudnia. Więc na wesele się niezbyt nadaje. Właściwie – wcale. Co nie znaczy, że nie można go ubrać do ceremonii zaślubin! I to własnie żakiet jest oficjalnym ubiorem Pana Młodego w Anglii i USA.
Nieodłącznym elementem żakietu są rękawiczki oraz cylinder, najczęściej w kolorze szarym lub popielatym, a także czarno-szare, sztuczkowe spodnie.

 

 znalezione_zdjęcie_8a
Smoking
W przeciwieństwie do surduta, jest to typowo wieczorowy strój. Idealnie pasuje na wesele, natomiast do ślubu już nie. Należy go nosić po zmroku, mniej więcej po godzinie 16-18. Smoking powinien być koloru czarnego, choć dopuszcza się też kolor granatowy. Jego nieodłącznym elementem są: biała koszula, pas hiszpański i mucha. Wielkim nieporozumieniem byłoby założenie krawata lub skórzanego pasa.
Garnitur:
Ach ten garnitur. Ileż to ja się artykułów o nich naczytałam, a ile krytyki w stosunku do ich autora – to już zliczyć się nie da! Ale od początku, o co chodzi w tym całym bałaganie: Problem z garniturami polega na tym, że powoli odchodzimy od klasycznych wesel, na rzecz tych bardziej z „jajem”. W konsekwencji, Panowie Młodzi nie zakładają już czarnych garniaków, a sięgają po inne – kolorowe – granatowe. I to jest ok! Natomiast idąc tym tropem, śladem odważnych kroków Młodych, autorzy artykułów puszczają wodze fantazji i doradzają swoje widzi_misie, chcąc być oryginalnym i wyjątkowym – co nie jest zgodne z zasadami klasycznej, męskiej elegancji. I tak na jednej ze stron polecono Młodemu garnitur brązowy – mega nieelegancki krok. Najlepsze kolory na ślub to granat, grafit, szary. Dodatkowo, idealny garnitur powinien być naturalnie połyskujący. Wszystkim domieszkom poliestru mówimy zdecydowane, stanowcze NIE.
znalezione_zdjęcie_9
*O garniturach jeszcze słów trzy:
Garnitur powinien być uszyty z wełny. Garnitury lniane dopuszczalne są tylko i wyłącznie na ślubach na plaży lub w ciepłych krajach.
O garniturach białych nawet nie próbuj myśleć.
Przeczytałam też na jednej ze stron, że garnitur powinien być dobrany do sukienki Panny Młodej. Nie przypominają Ci się czasy studniówki, gdzie chłopak zakładał koszulę pod kolor sukienki swojej dziewczyny? Jeśli ja zamierzam mieć skromną sukienkę, to jaki garnitur powinien mieć Młody? Jakiś skromny dziad? A jeśli ja chcę być wielką, słodką księżniczką – to Młody ma założyć świecącą marynarkę? Nie dajmy się zwariować!
Skoro Ty, Panno Młoda, kupujesz sukienkę dopasowaną do swojego koloru cery, swojej figury i swojego gustu – pozwól Młodemu na to samo. Wszyscy będą wiedzieć, że to Twoja para, więc nie ma co go ubierać pod siebie.
Będziesz miała całe życie na ubieranie go ;). Tego dnia, niech ostatni raz poczuje wolność wyboru haha :D.
Written by