Idealny facet jest tylko na chwilę

Ile razy tworzyłyście w swoich głowach obraz idealnego partnera? Ile wymieniałyście cech, które powinien posiadać?
Jak byłam małą dziewczynką, mój ideał powinien być dużo wyższy ode mnie – tak mówiły mi gazety. Powinnam móc stawać na paluszkach chcąc dać mu buzi, i nie powinnam być wyższa od niego zakładając szpilki.
Mój ideał powinien być dobrze zbudowany, mieć szelmowski uśmieszek, delikatny zarost i gęste włosy. Powinien mieć fajny styl, najlepiej jakby miał motor albo dobry samochód.
Powinien traktować mnie jak księżniczkę, być uczciwy, płacić za mnie, dbać o mnie, być na każde skinienie, szanować, kochać, tańczyć i recytować. I prać swoje rzeczy.

Idealny facet ma tylko jedno zadanie!

idealny facet

Lista cech idealnego faceta wydłuża się wraz z kolejnym nieudanym związkiem. Nauczone doświadczeniem stajemy się coraz bardziej bezwzględne. Z jednej strony coraz bardziej surowo oceniamy podbijających do nas facetów, a z drugiej – przez ciągłą samotność coraz bardziej pragniemy kogokolwiek – byle – nie byle kogoś.

Idealny facet ma tylko jedno zadanie – wyleczyć nasze kompleksy. Ma udowodnić nam, że ten boski ideał, za którym oglądają się wszystkie kobiety – może być nasz. Ma udowodnić, że jesteśmy piękne i wartościowe bo ktoś taki z nami jest; z tymi pięknymi zębami, włosami, wyglądający jak 10 cud świata w białej koszuli (w której ja i tak wyglądam lepiej od niego).
Ten idealny facet, który otwiera przed nami drzwi, który nie zostawia skarpetek pod łóżkiem, który chwali nas w towarzystwie i nie wstydzi się przedstawić nas kumplom – on ma sprawić, że poczujemy się prawdziwymi, wartościowymi kobietami. Dzięki niemu mamy poczuć, że zasługujemy!

Sparzone już po kilku związkach (totalnych pomyłkach) oczekujemy. Nie ma pisania z innymi kobietami po kątach. Nie ma, że wróci później z pracy kolejny dzień. On zna naszą przeszłość, powinien wiedzieć i rozumieć jak bardzo się teraz boimy i nie chcemy przeżywać tego wszystkiego kolejny raz.

Idealny facet jest tylko na chwilę. Ma przywrócić równowagę, wiarę, że idealni mężczyźni jeszcze istnieją i zamknąć wszystkie rany, które spowodował ex A kiedy już poskłada nas w całość, będziemy pełnym obrazkiem z puzzli 5000 kawałków – zostawimy go – był za nijaki. Był za.

Kobiety znające swoją wartość – nie szukają ideałów. Nie odpychają miłość, która jest blisko w poszukiwaniu mężczyzny z check listy. One wiedzą, że same nie są bez wad i “pozwalają” partnerowi też je mieć.

Nie myślicie, że jest tak, że spotykając się z osobą idealną, bez wad w wyglądzie i charakterze – sami wpędzamy się w jeszcze większe kompleksy? Nie myślicie, że taka doskonałość jest okropnie uwierająca? Może ktoś nam będzie zazdrościł takiego partnera, ale czy my same będziemy czuły się przy nim dobrze?

(Visited 36 times, 1 visits today)