TWORZYMY POZYTYWNE RELACJE W MAŁŻEŃSTWIE!
 

Nasz domowy rytuał przed każdą podróżą

Mimo, że lubimy z Dawidem nasze mieszkanko, dobrze się w nim czujemy, lubimy spędzać w nim czas – to lubimy też wyjeżdżać. Szalenie zachwyca nas możliwość wskoczenia do samochodu (teraz także z naszym psem) i wyskoczenia poza Warszawę. Jeśli tylko mamy okazję wyrwania się z domu na dłużej – korzystamy z tego!
Ale jak dobrze byśmy się nie bawili na wyjeździe, jak świetnie nie spędzilibyśmy czasu – zawsze z radością wracamy do domu. Bo w końcu – u siebie najlepiej… .

Nasz domowy rytuał przed każdą podróżą

Zawsze przed jakimkolwiek, nawet weekendowym wyjazdem, wyrzucaliśmy śmieci. To było normalne i, zgaduję, że wiele z Was tak robi. Wszak nikt nie chce wrócić do domu, w którym śmierdzi z kosza odpadami!
I tak krok po kroczku, stopniowo zaczęliśmy ogarniać nasze mieszkanie przed wyjazdem. Puszczaliśmy zmywanie, odkurzaliśmy lub nie, w zależności od potrzeby, ścieliliśmy ładnie łóżko, wszystko co niepotrzebne a znajdowało się na wierzchu – chowaliśmy na swoje miejsce. I zanim się obejrzeliśmy okazało się, że sprzątanie mieszkanie przed każdym wyjazdem stało się naszym rytuałem!

Dzięki sprytnemu urządzeniu mieszkania mamy mało sprzątania. Staramy się także sprzątać według pewnego planu, dzięki czemu sama czynność zajmuje nam naprawdę bardzo mało czasu.
W tym momencie działamy zadaniowo!

Teraz przed każdym wyjazdem – szybko sprzątamy całe mieszkanie. Zostawiamy je w takim stanie, aby jak wrócimy – tym bardziej było nam miło, że już jesteśmy u siebie. Żebyśmy czuli radość z tego, że już jesteśmy u siebie w domu. Żebyśmy po podróży, po drodze mogli usiąść i odpoczywać, a nie brać się za sprzątanie.
Szalenie lubię ten moment, kiedy przekraczamy próg mieszkania i zachwycamy się jak ładnie mieszkamy. Kocham to uczucie, uczucie radości, szczęścia z tego, że to jest mój kawałek podłogi. Że to jest nasze. Jesteśmy u siebie – po swojemu.

Nareszcie w domu!

Mimo, że mamy różne gusta, różne guściki, jedni wolą mieszkania jasne, białe, inni pełne kolorów – to szalenie ważne jest by skupiać się na sobie. Na tym co nam się podoba.
Śmieszy mnie, kiedy na forach wnętrzarskich, o urządzaniu mieszkania ludzie narzekają, że znów białe mieszkanie, znów turkusowe dodatki. Ale hej – mieszkanie mamy jedno, a nie setki! W tym jednym naszym mieszkaniu mamy te białe ściany, czy te turkusowe dodatki. To nam ma  się podobać wystrój naszego wnętrza, i powinniśmy je oceniać tylko i wyłącznie przez swój pryzmat.
To szalenie ważne aby w swoim mieszkaniu czuć się dobrze. Cieszyć się, że już do niego wróciliśmy, a nie smucić się, że tam gdzie wyjechaliśmy było ładniej, czyściej, schludniej.

Po swojemu jest najlepiej!