TWORZYMY POZYTYWNE RELACJE W MAŁŻEŃSTWIE!
 

Nasze zaproszenia ślubne – DIY

Zaproszenia ślubne były moją zmorą! Tanie zaproszenia ślubne były zwyczajnie brzydkie. Te ładne – zbyt drogie. Na spotkaniu blogerów ślubnych, zorganizowanych przez Magdę i Maćka z bloga Zrób Swój Ślub, usłyszałam mega fajną rzecz – Zaproszenie ślubne to pierwszy kontakt gościa z Twoim weselem. To, jakie będzie wesele, jaki będzie miało klimat, często pokazuje właśnie zaproszenie, dlatego warto o nie zadbać. Dlatego my postanowiliśmy, że sami zrobimy swoje zaproszenia. Bez tandety i bez wymiany 5 tysięcy maili z firmą – bo każda zmiana w zaproszeniu, to już inna jego cena.

zaproszenia ślubne warszawaGrafika zaproszeń

Nie chciałam typowych białych zaproszeń, zaproszeń w groszki albo z kokardką, dlatego postanowiłam poszukać gotowych grafik. W google wpisałam „free printable wedding”. Wyskoczyła mi strona greetingsisland z genialnymi grafikami! Od dawna po głowie chodziły mi ozdoby z tiulowych girland, lampek puszczonych pod sufitem sali, dlatego od razu spodobał mi się motyw pomarańczowo-różowych kul! Genialnością strony jest to, że od razu z tym samym wzorem są RSVP!

Edycja zaproszeń

Każde zaproszenie ślubne można edytować na stronie. Można dodawać swój tekst, zmieniać jego font, kolor, wielkość. Minusem natomiast jest to, że tylko jedna czcionka ma polskie znaki. Dzięki możliwości pobrania naszego zaproszenia, postanowiliśmy zachować z oryginalnego tekstu tylko „dzień | data | godzina” a resztę dopasować pod siebie.

zaproszenia slubne edycja

Bardzo chciałam zrezygnować z napisu „wedding” na zaproszeniu, ale nie miałam pomysłu czym go zastąpić by ładnie wyglądał. Nie chciałam pisać „zaproszenie ślubne”, bo przecież wiadomo, że ślubne. Zależało mi też, aby nasze zaproszenia oddawały nas, ludzi, Młodych, a nie były zwykłym wydrukiem. Chcieliśmy aby były jak najbardziej spersonalizowane, dlatego zdecydowaliśmy się na napis: ZAPRASZAMY WAS NA NASZ ŚLUB pomiędzy serduszkami, w których jestem totalnie zakochana. Szalenie brakowało mi jakieś kolorowego akcentu na zaproszeniu poza kulami, dlatego zdecydowaliśmy się na różowy tekst.

Na samym dole zaproszeń wpisaliśmy adresy kościoła, w którym bierzemy ślub i sali weselnej.

Na Instastory pokazywałam Wam jak wyglądały zaproszenia tuż po odbiorze z drukarni. Sami musieliśmy je porościnać. W tym celu użyłam trymeru, który na taśmę przezroczystą przyczepiłam do podłogi. Dzięki temu, bez denerwowania się, swobodnie mogłam przekręcać i ustawiać arkusz, aby cięcie było jak najrówniejsze.

zaproszenia ślubne DIY

Aby nadać zaproszeniom jeszcze bardziej indywidualny charakter, włożyliśmy je do kopert, na których stempelkami napisaliśmy dla kogo jest zaproszenie.
Podobny motyw będziemy chcieli zastosować na winietkach.
Koszt jednego zaproszenia to 60 groszy.

 

Jestem z nich tak szalenie zadowolona, że patrząc na nie mam ogromną ochotę na to wesele!

 

Hej, czy wiesz, że stworzyliśmy nową grupę na fejsie? Zapisz się do grupy „życie we dwoje NaSwoim” i dziel się wiedzą, doświadczeniem i inspiracjami na tamat urządzania mieszkania, wspólnie spędzanego czasu, wycieczek, randek z mężem! Grupa dla świeżych żon, które zaczynają życie NaSwoim!