damsko-męski blog o tworzeniu związku
facebook
instagram6
pinterest
bloglovin

NFZ – robisz to dobrze!

Wielu Polaków (jak nie wszyscy) narzeka na narodowy fundusz zdrowia. Źe długie kolejki, że długo się czeka, że chamsko, niekulturalnie i niesmacznie. Gdy dziś spędziliśmy pół dnia w przychodni – zrozumiałam. NFZ zaorał pole! Stworzył taki biznesplan, którego nie powstydziłby się niejeden uczestnik programu Dragon Den!

Typowy dzień w NFZ

Recepcja. 

Aby do niej dojść trzeba wejść po schodach. Nie ma podjazdu. Dla osoby młodej to pikuś, ale dla starszej pani poruszającej się o kulach – to niemiłosierny trud.

W recepcji pani – jak to w państwówce:
– Dowód – w domyśle – poproszę dowód osobisty. – Budynek 4.
Aha. Ok, dzięki. 
– A… gdzie jest budynek 4?
– Widzi te drzwi? Na końcu korytarza w lewo.

Idziemy przez korytarz. Stare kafelki, obdrapane drzwi, pękający, odpadający tynk. Drewniane ławki po bokach korytarza złączone drewnianą deską. I ten smród moczu… . Ohyda!

narodowy fundusz zdrowia, nfz

Budynek 4.

Do budynku nr 4 było kilkaset metrów. Droga prowadzi kolo kasztanowca. Cały chodnik, ulica w kasztanach i łupinkach po nich. Dla osoby młodej nie ma problemu by po nich przejść. Dla osoby starszej, która nie jest tak zwinna – strach. Czy się nie poślizgnie, nie nadepnie, nie przewróci się? Czy kasztan nie trafi w głowę spadając z drzewa?

W budynku nr 4 widać tylko ochroniarza:
– Przepraszam, mam tu skierowanie od lekarza, czy jest tutaj jakaś recepcja?
– Nie ma. Proszę pójść do pielęgniarek, to 2 drzwi po prawo.

W pokoju socjalnym są 3 pielęgniarki. Jedna z nich bierze skierowanie i informuje mnie, że lekarz jest w budynku nr 4a. Tam musimy się udać.

Budynek 4a.

Budynek był zamknięty na klucz. Pielęgniarka otworzyła go i wpuściła nas wraz ze starszą panią. Po kilku minutach przyszedł lekarz. Po obejrzeniu pacjentki powiedział:

– Tu jest skierowanie na zatrzymanie pani w szpitalu. Proszę udać się znów do recepcji, zarejestrować się i wrócić do budynku nr 4.

narodowy fundusz zdrowia, nfz

narodowy fundusz zdrowia, nfz

napis na drzwiach: proszę zamykać drzwi !!! bo nam zimno, podpisano (gołębie)

narodowy fundusz zdrowia, nfz

narodowy fundusz zdrowia, nfz

I wtedy zrozumiałam! NFZ miał najlepszy biznesplan w historii! Logika:

1. Stwórz instytucję, na którą będzie trzeba obowiązkowo płacić – by później móc mówić, że jest za darmo.
2. Stwórz takie miejsce pracy, do którego nie chce się chodzić, które jest przygnębiające i nie rodzi w tobie potrzeby rozwijania się.
3. Stwórz miejsce, w którym odechciewa ci się żyć, wszystko staje się obojętne, o wyleczeniu nie wspominając.
4. Stwórz limity miejsc tak, by nikt nie mógł się dostać zmuszając go do korzystania z prywatnej, innej firmy wciąż i tak płacąc tobie.

narodowy fundusz zdrowia, nfz

Któregoś razu słuchałam audycji jednego z psychologów, który mówił o wpływie wystroju. Mówił, że kiedy mieszkamy w nowym bloku – dbamy o części wspólne (klatki schodowe), o swoje mieszkanie. Jest ładnie – i chcemy otaczać się ładnymi rzeczami. Ale kiedy zamieszkamy w obskurnej kamienicy – nie chce nam się dbać o jej wygląd, czystość, porządek, zapach i bardzo często też mieszkania w takich kamienicach nie wyglądają najlepiej; bo wnętrze klatki schodowej, otoczenia bloku tak właśnie na nas działa.

 

Jak więc pacjent ma wrócić do zdrowia, dobrej kondycji, kiedy będąc na swojej sali widzi popękane ściany, brudną biel, a na korytarzu śmierdzi moczem, jest ciemno, ponuro, ławki są poprzybijane do siebie dechami?

 

Chciałoby się Wam wracać do zdrowia w takim miejscu? Albo w nim pracować dzień w dzień?

Written by
  • EE tam ja pracuje i nie narzekam 😀 to znaczy narzekam ale po cichu.
    A i 8 lat temu gdy byłam w pierwszej ciąży byłam dwa razy w szpitalu, co tam smród moczu, to pikuś przy tym, że wieczorem, cała ściana pokrywała się… karaluchami! A co! Takie rozrywki. 🙂

    • Zlituj się błagam Cie i nie mów mi takich rzeczy! Jestem przed ciaza! 🤒🙉🙈

      • E tam, w ciąży jest być fajnie, gorzej jest być w szpitalu ale to też jest do przejścia :). Będzie dobrze. 🙂

  • Tragedia. System zdrowia to jeden z powodow, dla ktorego nie mam ochoty wracac do Polski…

    • Sluzba zdrowia to jeden z powodow, dla ktorego nie zachecam 😀

  • Wchodzisz na własną odpowiedzialność…masakra

    • Dzisiaj się właśnie dowiedziałam, że ten szpital jest wpisany na listę zabytków i NIC tam nie może być zmienione bez zgody konserwatora. Ale serio? – nawet KRZESŁA?! Smród moczu?
      Nie wierzę.

  • Czy to jest szpital Praski? Zawsze jak tam jestem i kogoś odwiedzam to od razu gorzej się czuję

    • Dzieciątka Jezus… . Cos w tej nazwie jest bo pacjent (mlody facet) kiedy mial wejec do gabinetu przeżegnał się 😂