Nowości w naszym salonie DIY

Uwielbiam takie mieszkania, po wystroju których od razu wiadomo kto tu mieszka. Wchodzisz do takiego pomieszczenia, dajmy na to – salonu – i wiesz. Wiesz co lubią domownicy, kim są, na jakie wartości stawiają.

Zawsze marzyłam o tym, by mój dom, moje mieszkanie oddawało mnie w milionie procent! I choć wiem, że lepiej “sprzedają” się mieszkania pinterestowe, gdzie wszystko do siebie idealnie pasuje, współgra, tworzy harmonię, w których są co najwyżej 3 kolory – nie mogłam się na to zgodzić. Nie mogłam odmówić sobie kolorów, które kocham! Od zawsze wiedziałam, że moje mieszkanie będzie pełne kolorów, barw, będzie jasne, a za razem ciepłe i przytulne.

Ostatnim elementem jakiego brakowało mi w naszym salonie były obrazy. Nie mogłam znieść pustych, białych ścian. Musiałam je zapełnić. Wymyśliłam, że obrazy zrobimy sami. Nie ma nic lepszego niż dekoracje stworzone własnymi rękami i to RAZEM!

Zobaczcie jak nam wyszło:

zebra w kolorowe paski diy

odciśnięte dłonie

 

Powiem Wam, że jestem mega zadowolona z efektu! Nie sądziłam, że robienie tych obrazów da mi tyle frajdy, a tym bardziej nie przyszło mi do głowy, że Dawid sięgnie po pędzle i farby! To było wspaniałe.

Dajcie znać jaki jest Wasz stosunek do samodzielnie wykonywać ozdób w domu. Jesteście za, przeciw? Jeśli wolicie kupować niż robić sami – to dlaczego?

 

(Visited 3 times, 1 visits today)