damsko-męski blog o tworzeniu związku
facebook
instagram6
pinterest
bloglovin

Otaczają Cię sami toksyczni ludzie?

Czy spotkaliście się kiedyś z osobą, która żaliłaby się na całe swoje otoczenie? Że jest zawistne, że rodzina zła, znajomi, sąsiedzi, że strach, że zero dobrego słowa, same negatywne emocje?

Kiedy ja słyszę takie gorzkie żale, od razu zapala mi się czerwona lampka. Jak to możliwe, że cały świat ma cię w dupie? Jak to możliwe, że na nikim nie możesz polegać, że nikt cię nie poklepie po ramieniu mówiąc „hej, dobra robota! Gratulacje! Brawo!” Jak to możliwe by nikt nie cieszył się z twoich sukcesów? 

toksyczne otoczenie

Otaczają Cię sami toksyczni ludzie?

W takich chwilach zastanawiam się, kto w tej opowieści jest toksyczny? Rodzina mojego rozmówcy i jego otoczenie, czy on sam? Jeśli wszystko dookoła nas jest złe, podłe, zawistne, na nikogo nie możemy liczyć, od nikogo żadnej pomocy – to chyba z nami coś jest nie tak. Dlaczego ludzie nam źle życzą? Dlaczego nie cieszą się z naszych sukcesów? Dlaczego są tacy podli – dla nas?

Problem poniekąd nakręciła moda na facebook. Wpadliśmy w szał zapraszania do znajomych każdego kogo znamy, kiedykolwiek poznaliśmy i z kim nawet słowa nie zamieniliśmy. Zaczęliśmy tworzyć wokół siebie friends społeczność, z którą niewiele nas łączy. Możliwość okłamywania rzeczywistości poprzez wycinki zdjęć, ociekające szczęściem statusy gdy w rzeczywistości pęka nam serce sprawiło, że zaczęliśmy czuć się coraz bardziej samotni. Zaczęliśmy czuć, że mimo tysiąca znajomych nie mamy z kim porozmawiać o tym, jak jest naprawdę.
Czy ktoś przyzna się, że jego życie takie wspaniałe nie jest? Jeśli pokazujemy jak bardzo jesteśmy szczęśliwi, czy ktoś poważnie podejdzie do naszego zmartwienia?

 

Pamiętacie kogo najmniej lubiło się w podstawówce? To zawsze była osoba, która popisywała się wiedzą, umiejętnościami lub przechwalała się tym co ma. Nie chcieliśmy bawić się z tymi dziećmi nie dlatego, że im zazdrościliśmy. Mieliśmy ich zwyczajnie dość. Ileż można słuchać jakim się jest wspaniałym, czego to się nie ma? Nikt nie lubi osób wywyższających się.

 

Dziś, gdy ktoś nie zachwyca się naszym sukcesem, kto nie pomoże nam w trudnej sytuacji – mówimy, że jest toksyczny. Że ludzie uczuć już nie mają. Znieczulica dookoła panuje, a każdy patrzy tylko na siebie. Ze smutkiem mówimy, że już tylko kiwi kiwi kiwi, bo człowiek człowiekowi człowiekiem już nie.

Wśród ludzi, którzy są dla siebie serdeczni, mają dobre relacje, mają kontakt lepszy niż poprawny – zawsze znajdzie się ktoś kto pomoże. 

 

Kiedy nasz pies, którego przygarnęliśmy nie znając jego historii, chorował – cała rodzina dzwoniła, pytała: a jak Sraluch? Jak się czuje? Macie już wyniki krwi, usg? I co powiedział lekarz? A ja czytałem w Internecie (…) może powinniście spróbować?
Sama weterynarka dzwoniła i pytała: a jak dziś? 

To było szalenie wzruszające!

 

Nie każdy musi nas lubić, nie z każdym musimy stworzyć więź. To normalne – nie każdy nadaje na tych samych falach. To piękne, że jesteśmy tak różni. Ale nigdy nie zdarza się tak, by jednej osoby nie lubił cały świat bez powodu.
Jeśli masz wrażenie, jeśli myślisz, że wszyscy są toksyczni – zacznij szukać problemu w sobie. W swojej komunikacji z innymi.

Łatwiej jest przyciągnąć do siebie dobrych ludzi, gdy sami jesteśmy dla nich serdeczni.

Written by
  • No właśnie, jeśli ktoś twierdzi, że z wszystkimi dookoła jest coś nie tak, to pewnie najpierw powinien się bliżej przyjrzeć sobie 🙂

  • a wiesz co, my jesteśmy na tych samych falach! 🙂

  • W sumie racja…To, co mówimy o innych, więcej mówi o nas. Uniwersalna zasada