TWORZYMY POZYTYWNE RELACJE W MAŁŻEŃSTWIE!
 

Popełniłam w życiu wiele błędów

Popełniłam w życiu wiele błędów. Przez niektóre ludzie się śmiali, przez inne drwili. Różne błędy popełniałam. Raz na wyplutej przez siebie gumie usiadłam. Jak to się stało? Nie wiem. Nie widziałam jej.
Staliśmy na szkolnym ganku choć był weekend. Wyplułam gumę gdzieś w bok. W końcu doszliśmy do wniosku, że nigdzie nie idziemy – lato było, a tu był cień i chłód kamiennych schodów. Zostajemy – postanowiliśmy.
I tak usiadłam na wyplutej przeze mnie gumie.

błędy zrzucam na ramionaPopełniłam w życiu wiele błędów

Popełniłam w życiu wiele błędów. Przez niektóre ludzie się śmiali, przez inne drwili. Różne błędy popełniałam. Niektórym błędom musiałam stawić czoła. Jak wtedy gdy trzeba było schować dumę w kieszeń i zrobić co należy – przeprosić.
Tylko czy dziś ktoś o tym pamięta? Jak jadąc autobusem linii 135 z placu Hallera dzwoniłam kuląc pod sobą ogon? Siedziałam tuż za kierowcą, była jesień… . Okres matematyki na studiach.

Ale wtedy byłam mała. To się nie liczy.

Popełniłam w życiu wiele błędów. Niektóre z nich zostaną między nami. Mamy tajemnicę, prawda?
Kurtuazyjnie wymienimy kilka zdań. Nie będziemy udawać, że się nie znamy – jesteśmy przecież dorośli. Ty powiesz „dzień dobry”, a ja uśmiechnę jak do każdej innej osoby i rzucę „hej”. Ale nie zapytam już co słychać.Hej, hej, hej. Życie toczy się dalej. Nie mówimy o tym co było, bo dziś jest zupełnie inaczej. Nasze życie zakręciło się o 180, 360, 720 i 1440 stopni. Piruety kręciliśmy.

Dziś jesteśmy w innym miejscu; już dorośli.

 

Popełniłam w życiu wiele błędów. Tak mam, czasem się nakręcę, czasem zakręcę a czasem zapomnę. Czasem mam dość oczekiwań z każdej strony. Mam dość tego tańca – co wypada, czy już czas, och, przejdźmy już do sedna!
Nigdy nie byłam cierpliwa. Nigdy nie lubiłam roztrząsać – czy to już czas, czy już mogę być sobą, czy jeszcze będziemy udawać? Ile musi minąć czasu od pierwszej randki do pierwszego przewrócenia oczami? Ile czasu musi minąć od podjęcia złej decyzji do umilknięcia tych wszystkich „a nie mówiłem” i „po co ci to było?”

Popełniłam w życiu wiele błędów. Przez niektóre ludzie się śmiali, przez inne drwili. Różne błędy popełniałam. Najbardziej żałuję tych, w których zabrakło mi odwagi. Bałam się rzucić wszystko, raz kozie śmierć, założyć koło ratunkowe, rękawki i wejść do kałuży – bo i tak bywało, choć nie dosłownie.

Ale nie żałuję żadnego błędu, w którym byłam sobą. Czasem w lepszym, a czasem w gorszym okresie życia, ale zawsze sobą. A popełnione błędy – zrzucam je na barki młodości. Choćby ta młodość była tydzień temu.
Czego mam się bać? Że ktoś o mnie źle pomyśli? Że pod nosem powie „głupia jest”? Może i byłam – ale zagubiona. Ale wtedy tak musiało być. Tak musiało być by dziś było dobrze.
Bym dziś mogła śmiać się z gumy do żucia, mieć tajemnice i kilka odrobionych lekcji. Bym dziś mogła w końcu być szczęśliwa – będąc sobą.
To miłe kiedyś ktoś kocha Cię taką jaka jesteś – kiedy Ty jesteś w swoim świecie. Po swojemu.

Psyt.
Popełniłam w życiu wiele błędów. Na szczęście – to nie one mnie definiują.